niedziela, 10 stycznia 2016

Chabrowe rurki

     Chciałabym wstawiać posty częściej...tylko że nie mam materiału. Brak czasu + brak chęci = brak rzeczy do pokazywania. Na ferie zimowe, czyli z początkiem lutego, postaram się coś więcej zrobić, żeby mieć co wstawiać. Bo jak na razie to szkoła, po szkole nauka, a potem padam na łóżko i nie wstaje, bo nie mam już na nic sił. A nawet jak przyjdzie mi ochota na zrobienie czegoś w tygodniu i akurat nie mam nic do nauki, to i tak tego nie robię, ponieważ i tak jest jakieś ograniczenie, że za chwilę trzeba iść spać, żeby się jako tako wyspać. A ja lubię wygodnie usiąść, zrobić sobie herbatę, włączyć muzykę i nie przejmować się czasem ( o którym i tak zapominam, a potem takie: ''co? Jaka 3 w nocy?''), ogólnie zapomnieć o wszystkim na tą chwilę, gdy jestem tylko ja i moja praca, a wszystko inne zostaje w tyle.

     Dzisiaj tylko prosta bransoletka, którą zrobiłam wczoraj. Szczerze bardzo podoba mi się ten kolor, taki jakby granatowy, tylko bardziej...żywy. Zastanawiałam się, jaką by tu dodać zawieszkę, jednak żadna mi nie pasowała, więc zostało bez i w sumie dobrze tak wygląda, lżej.


sobota, 2 stycznia 2016

Podsumowanie + Zmiany

     Nie planowałam robić podsumowania, jednak stwierdziłam, że wypadałoby podsumować czas, który do tej pory spędziłam na blogowaniu. Nie mam szczególnie dużo do podsumowania, w końcu dopiero co założyłam bloga. 11 sierpnia ukazał się tu pierwszy post z moją pracą.
     Przez te kilka miesięcy uzbierałam ponad 1000 wyświetleń, z czego jestem zadowolona, co oczywiście nie znaczy, że nie chcę poprawić tego wyniku ;). Obserwuje mnie 12 osób (chodź blogger nie może się pogodzić, że jedna osoba mnie od obserwowała i na stronie głównej uparcie twierdzi, że jest ich 13) z czego bardzo się cieszę, jest to wielka motywacja. Oczywiście, jak każdy prowadzący bloga wie, komentarze motywują jeszcze bardziej, ponieważ wtedy wiem, że ktoś naprawdę czyta to, co piszę :)

     To było tak ogółem, nie będę tutaj podawać ile wyświetleń było kiedy itp. udając, że komuś chce się to czytać. Być może za rok, gdy spędzę już tutaj więcej czasu, wypadnie to jakoś lepiej, jak na razie jest dość nieskładnie. W sumie mało podsumowania w tym podsumowaniu.

     Dużo się nauczyłam odkąd zaczęłam tworzyć z modeliny, co miało swój początek na wakacjach 2014. Ukierunkowałam się (tak trochę) oraz rozwinęłam. Mam masę pomysłów, które mam nadzieję niedługo zrealizuję i Was nimi zaskoczę :)

     Zmiany. Jak pewnie już zauważyliście, zmieniłam nazwę bloga, pozostawiając jednak stary adres (co by nie było, nie jest jakiś najgorszy) moja nazwa, czy pseudonim, jak kto woli, też uległa zmianie. A to tylko taki początek, mam zamiar ogólnie przerobić bloga, jednak nie jest to takie proste. Wczoraj (a raczej dzisiaj) siedziałam nad tym do 5, aby po godzinach kombinowania z szablonem, tłem i ogólnie wszystkim,  zmienić tylko nazwę :') No może jeszcze troszkę tło (wymazanie z niego kilku rzeczy).

     A żeby nie było tak sucho i nudno, mam kilka cytatów, które mogą się Wam spodobać i zmotywować do dalszego działania. Jako że cytaty oryginalnie znalazłam w języku angielskim, oraz dlatego, że lubię ten język, napiszę je w oryginale (z tłumaczeniem). Miłego czytania :)

''If you really want to do something, you will find a way. If you don't, you'll find an excuse.''
Jeśli naprawdę chcesz coś zrobić, znajdziesz sposób. Jeśli nie, znajdziesz wymówkę.

''A dream doesn't become reality trough magic. It takes sweat, determination and hard work.''
Marzenie nie spełnia się dzięki magii. Do tego trzeba potu, determinacji i ciężkiej pracy.

''A person who never made a mistake never tried anything new''
Osoba, która nigdy nie popełniła błędu, nigdy nie spróbowała niczego nowego.

''Everything is hard before it is easy''
Wszystko jest trudne, zanim jest łatwe. 

Oraz pamiętajcie:

''A lot can happen in a year''
Wiele może się wydarzyć w rok.

I na koniec, raz jeszcze cofnijmy się do przeszłości; oto moja pierwsza praca jaką wykonałam z modeliny:


I chcę jeszcze raz życzyć Wam szczęśliwego nowego roku :)

   

czwartek, 24 grudnia 2015

Czapki mikołaja

     Być może Was zaskoczę - w końcu zrobiłam coś z modeliny :) Nie powiem, żebym sobie wszystko poukładała, ale mniej więcej ustaliłam sobie parę rzeczy. Mam już sporo pomysłów na ''poważniejsze'' rzeźby. Chodzi mi o pewne jakby sceny, coś, co ma jakiś przekaz, nie wiem jak to powiedzieć, ale może kiedyś sami się przekonacie :) A jak na razie, pomyślałam, że nie będę stać w miejscu, tylko dlatego, że później chcę zająć się czymś innym.

     Tak więc, wczoraj i przedwczoraj robiłam mikołajowe czapki, zajęły mi jakoś 4 godziny, a wszystko przez ten biały ''puch'' który dzióbałam szpilką.


Tą zgiętą robiłam jako drugą, chyba lepiej mi wyszła.




     Chciałam wziąć udział w wyzwaniu MMH i wymyśliłam pracę, jaką wykonam, ale jako że z modeliną przez ostatnie miesiące mi nie szło, nie zrobiłam jej. A gdy pomyślałam, że coś jednak z modeliny wykonam, zachciało mi się zrobić takie czapki, nie myślałam już wtedy o wyzwaniu, dopiero później wpadłam na to, że mogłabym je zgłosić, co mi tam szkodzi :)


Dzisiaj wigilia, więc chciałabym Wam wszystkim życzyć wesołych świąt i wspaniałego nowego roku!

niedziela, 20 grudnia 2015

Prosta biżuteria

     Dawno mnie tu nie było, a nadal nie przychodzę z pracą wykonaną z masy. Z moją ręką już w porządku, szkoda tylko, że za chwilę święta i prawdopodobnie nie zdążę już nic zrobić. Może w następnym roku zrobię coś więcej, zacznę wcześniej, bo jak przychodzi co do czego, to jest już za późno, lub wydarza się coś niespodziewanego, co krzyżuje wszystkie plany.
   
     Dziś mam do pokazania kolczyki i bransoletkę, które zrobiłam na świąteczny prezent.




     Nie jest to może komplet, ale jest to na tyle prosta biżuteria, że nie chciałam ich już pokazywać osobno.
Dzisiejsze zdjęcia nie są najlepsze, jakoś ciężko mi się fotografuje taką biżuterię, nie wiem czemu, może muszę po prostu nabrać wprawy, no i oczywiście lustrzanka, na którą zbieram, była by tu bardzo pomocna, ale do jej kupna jeszcze długa droga.
     Będzie teraz trochę wolnego, więc mam nadzieję, że coś ulepię. Mam ostatnio straszny zastój, jakąś blokadę i mimo że chciałabym coś zrobić, to po prostu nie mogę. Zastanawiam się od pewnego czasu nad sensem tego co robię, czy chciałabym związać z tym przyszłość, czy jest to coś poważnego, czy tylko hobby. To chyba to mnie powstrzymuje, ta niepewność, nie wiem na czym stoję, więc jak mam iść dalej? To tylko retoryczne pytanie, moje rozmyślenia, sama muszę to rozgryźć, przecież nie mogę ciągle stać w miejscu.

niedziela, 6 grudnia 2015

Lekkie kolczyki - Czerń i biel II

     Miałam pewne plany - chciałam zrobić pracę świąteczną na wyzwanie, ogólnie miałam pomysły na kilka świątecznych rzeczy i nawet zaczęłam czuć, jak ochota na stworzenie czegoś zaczęła do mnie wracać. Jednak dlaczego miałoby być tak łatwo? W czwartek, na zajęciach wf, dostałam piłką w rękę, zabolało, ale myślałam, że to nic takiego, zaraz przejdzie. Po chwili zaczęłam jednak czuć jak palec zaczyna puchnąć i tylko coraz bardziej boli...przechodząc dalej - byłam na prześwietleniu, nie jest złamany, ok, tylko skręcony. Jednak i tak oznacza to dwa tygodnie z szyną i bandażem na ręce. Czyli właściwie do Bożego Narodzenia jestem niedysponowana, a to właśnie teraz jest czas na rzeczy z tym świętem związane...Eh, być może coś wymyślę, ale jak na razie kiepsko to widzę.

     A jako że nic nowego nie mogę zrobić, przychodzę do Was z kolczykami, o których mówiłam, pokazując Wam bransoletkę.


Piórka są bardzo cienkie, przez co bardzo delikatne, jedno mi się ułamało przy dziurce, ale akurat tak nim zahaczyłam, że to nic dziwnego. Wystarczy być trochę bardziej uważnym niż ja byłam ;) Chociaż i tak myślę nad sposobem jak by je umocnić.


Eksperymentuję trochę ostatnio z aparatem i polubiłam robienie zdjęć czerni i bieli. Bardzo łatwo zrobić dobre zdjęcie i nie trzeba martwić się o kolory :)


Napiszcie mi koniecznie co o nich sądzicie. :)